Kompetencje personelu do przeciwdziałania zagrożeniom ze strony dronów – od patrolu po koordynatora ochrony infrastruktury krytycznej

16 min czytania

Od 4 lipca 2026 roku pytanie „kto w naszym obiekcie zajmuje się dronami” ma konsekwencje prawne, a nie tylko organizacyjne. Nowelizacja ustawy o zarządzaniu kryzysowym (Dz.U. 2026 poz. 815) wprowadziła funkcję koordynatora ochrony infrastruktury krytycznej, obowiązek udokumentowania kompetencji usługodawców w umowach i procedurę, w której operator obiektu podejmuje decyzję o dopuszczalności użycia urządzeń zakłócających — ale wykonują je pracownicy ochrony SUFO. W praktyce oznacza to, że rozkład ról w obiekcie przestał być kwestią wewnętrznego regulaminu. Ten tekst jest aktualizacją materiału z kwietnia 2025 roku; poprzednia wersja opisywała stan prawny, który w części już nie obowiązuje.


Kompetencja to nie to samo co umiejętność

Polskie słowo „kompetencja” ma dwa znaczenia i mieszanie ich jest źródłem najpoważniejszych błędów w planowaniu ochrony antydronowej. Pierwsze to umiejętność — ktoś potrafi odróżnić sygnaturę drona od ptaka na ekranie radaru. Drugie to uprawnienie — ktoś ma prawo podjąć określone działanie i odpowiada za nie przed prawem.

W zabezpieczeniu przed dronami te dwa zbiory się nie pokrywają i nie jest to przypadek. Inżynier, który zna system lepiej niż ktokolwiek w firmie, nie jest uprawniony do użycia go wobec obiektu w powietrzu. Pracownik ochrony, który jest uprawniony, może mieć o architekturze systemu pojęcie powierzchowne. Zarząd, który finansuje całość, nie ma prawa wydać polecenia zestrzelenia. Projektując obsadę, trzeba rozrysować oba zbiory osobno i sprawdzić, czy w każdym punkcie łańcucha reakcji ktoś ma jednocześnie wiedzę i tytuł prawny do działania.

Kryterium sprawdzające jest proste. Dla każdego kroku procedury proszę wskazać imiennie osobę, przepis, z którego wynika jej uprawnienie, i dokument potwierdzający jej przygotowanie. Jeśli w którymkolwiek wierszu brakuje którejkolwiek z trzech pozycji, procedura w tym miejscu się urywa — niezależnie od tego, co kupiono.

Co zmieniło się 4 lipca 2026 roku

Nowelizacja wdrażająca dyrektywę CER zmieniła kilkanaście ustaw i przebudowała otoczenie prawne całego zagadnienia. Z punktu widzenia obsady stanowisk liczą się cztery zmiany.

Po pierwsze, obowiązek wyznaczenia koordynatora ochrony infrastruktury krytycznej oraz jego zastępcy w terminie 30 dni od otrzymania informacji o wpisie do wykazu infrastruktury krytycznej. Koordynator podlega bezpośrednio organowi zarządzającemu operatora — nie kierownikowi ochrony, nie dyrektorowi technicznemu.

Po drugie, dla podmiotów krytycznych — odrębna funkcja pełnomocnika bezpieczeństwa usługi kluczowej wraz z zastępcą, z wymogiem spełnienia warunków dostępu do informacji niejawnych o klauzuli „poufne”.

Po trzecie, przy zawieraniu umów na wdrożenie rozwiązań ochronnych operator żąda od usługodawców certyfikatów lub innych dokumentów potwierdzających kompetencje i uprawnienia, a gdy umowa wiąże się z dostępem do informacji niejawnych — także potwierdzenia zdolności do ich ochrony. Kompetencja integratora przestała być argumentem handlowym, a stała się elementem dokumentacji postępowania.

Po czwarte, powstała ścieżka użycia urządzeń uniemożliwiających telekomunikację na określonym obszarze. Jest wąska i warto ją przeczytać dosłownie, bo w relacjach prasowych została opisana nieprecyzyjnie.

Kto naprawdę może użyć środka

Zniszczenie, unieruchomienie albo przejęcie kontroli nad bezzałogowym statkiem powietrznym reguluje art. 156ze ustawy Prawo lotnicze. Przepis wymienia przesłanki — między innymi zagrożenie dla chronionych obiektów, urządzeń lub obszarów, zagrożenie bezpieczeństwa ruchu lotniczego oraz wykonywanie operacji wbrew zakazowi w strefie geograficznej ustanowionej nad obiektami istotnymi dla bezpieczeństwa państwa — i zamknięty katalog podmiotów uprawnionych. W katalogu tym, obok funkcjonariuszy i żołnierzy, figurują pracownicy ochrony specjalistycznych uzbrojonych formacji ochronnych. Wcześniejszy art. 126a Prawa lotniczego, do którego odwołuje się większość starszych materiałów w sieci, został uchylony.

Uprawnienie to nie jest samoistne. Art. 156ze odsyła do ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, a ta traktuje środki i urządzenia przeznaczone do zwalczania BSP jako środek przymusu bezpośredniego (art. 12 ust. 1 pkt 21). Oznacza to komplet rygorów: proporcjonalność do stopnia zagrożenia, wybór środka o możliwie najmniejszej dolegliwości, odstąpienie po osiągnięciu celu, obowiązki po zdarzeniu i dokumentowanie w notatce wpisywanej do ewidencji prowadzonej przez wewnętrzną służbę ochrony albo koncesjonowanego przedsiębiorcę.

Zakres, w jakim pracownik ochrony może z tych środków korzystać, wyznacza ustawa o ochronie osób i mienia — i jest on ograniczony terytorialnie. Art. 36 ust. 1 pkt 4 pozwala mu użyć lub wykorzystać środki antydronowe w granicach chronionych obiektów i obszarów; poza tymi granicami katalog kurczy się do sytuacji konwojowych. Pracownik ochrony obiektu podlegającego obowiązkowej ochronie może też, w granicach obiektu, wykorzystać broń palną w celu zniszczenia lub unieruchomienia BSP. To istotna zmiana wobec stanu, który opisywaliśmy w tekście o uprawnieniach polskich służb na początku 2025 roku.

Ustawa o środkach przymusu bezpośredniego wskazuje też, czym wolno działać: urządzeniami wykorzystującymi lub zakłócającymi fale radiowe, siatką obezwładniającą, bezzałogowcami przechwytującymi, pociskami niepenetracyjnymi oraz urządzeniami emitującymi skumulowaną wiązkę energii lub fal elektromagnetycznych. Skuteczność i ograniczenia każdej z tych klas opisaliśmy w przeglądzie metod neutralizacji.

Osobno uregulowano zakłócanie. Urządzenia uniemożliwiające telekomunikację na określonym obszarze mogą być stosowane wyłącznie na zasadach z przepisów odrębnych, a tymi przepisami jest art. 6zj ustawy o zarządzaniu kryzysowym. Sekwencja wygląda następująco: operator infrastruktury krytycznej z wyprzedzeniem informuje ministra właściwego do spraw wewnętrznych jako operatora Systemu Bezpiecznej Łączności Państwowej, Prezesa UKE oraz właściwą komórkę resortu obrony o możliwości zastosowania takich urządzeń, podając ich nazwę, rodzaj i parametry techniczne wraz z zakresami częstotliwości, mocą, charakterystykami anten i sektorami oddziaływania. Dopiero wtedy — w przypadkach z art. 156ze Prawa lotniczego lub przepisów równoległych — może podjąć decyzję o dopuszczalności zastosowania urządzeń, na czas niezbędny do wykonania czynności przez pracowników ochrony SUFO, z uwzględnieniem minimalizacji skutków braku łączności. O faktycznym zastosowaniu informuje niezwłocznie te same organy. Minister właściwy do spraw wewnętrznych oraz Minister Obrony Narodowej mogą nakazać zaprzestanie stosowania urządzeń lub zmianę sposobu ich wykorzystania.

Operator obiektu nie „dostał prawa do zagłuszania dronów”, tylko kompetencję do stwierdzenia, że użycie jest dopuszczalne — wykonanie pozostaje przy uprawnionym pracowniku ochrony. Różnica jest fundamentalna dla obsady: samo kupienie urządzenia nie tworzy stanowiska, które może je włączyć.

Cztery warstwy obsady

Warstwa pierwsza: obserwator

Każdy pracownik obiektu jest potencjalnym źródłem pierwszego zgłoszenia — operator instalacji, kierowca, pracownik utrzymania ruchu. Od tej warstwy nie wymagamy klasyfikacji ani oceny ryzyka. Wymagamy trzech rzeczy: rozpoznania, że to, co widać lub słychać, jest bezzałogowcem, zapamiętania kierunku i przybliżonej wysokości oraz zgłoszenia pod jeden, znany numer.

Najczęstszą przyczyną straconego czasu w incydentach dronowych nie jest brak czujnika, tylko brak nawyku zgłaszania. Szkolenie tej warstwy jest tanie i wykonalne bez żadnego zakupu: kwadrans na odprawie zmianowej, jedna kartka przy dyspozytorni, jedno ćwiczenie na kwartał. Nowelizacja przewiduje zresztą udział struktur organizacyjnych i pracowników niezbędnych do świadczenia usługi kluczowej w ćwiczeniach z zakresu zarządzania kryzysowego i przeciwdziałania zagrożeniom terrorystycznym oraz w testach ciągłości działania.

Warstwa druga: operator systemu wykrywania

Osoba obsługująca konsolę odpowiada za coś, czego prawo nie nazywa, a co decyduje o wszystkim dalej: za klasyfikację. Musi umieć odczytać, co pokazuje fuzja czujników, ocenić wiarygodność wskazania z pojedynczej domeny, rozpoznać typowe fałszywe alarmy i przekazać dalej informację w formie, na podstawie której da się podjąć decyzję — czyli nie „mamy drona”, tylko obiekt, kierunek, dystans, charakter lotu, podstawa klasyfikacji.

Kluczowa i rzadko wyciągana konsekwencja: operator konsoli musi znać ograniczenia własnego systemu. Zasięgi podawane w kartach katalogowych odnoszą się do warunków referencyjnych, a nie do konkretnego obiektu z jego przesłonami terenowymi i tłem elektromagnetycznym — wolno je traktować jako punkt wyjścia do pomiaru, nie jako parametr eksploatacyjny. Operator, który nie wie, gdzie jego system ma martwe pole, będzie raportował ciszę jako brak zagrożenia.

Warstwa trzecia: kwalifikowany pracownik ochrony

To jedyna warstwa, w której cywilny obiekt ma osobę uprawnioną do użycia środka. Wymogi formalne są znane i niezależne od tematyki dronowej: wpis na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej, a następnie kurs doskonalący co pięć lat i przedstawienie zaświadczenia właściwemu komendantowi wojewódzkiemu Policji pod rygorem skreślenia z listy.

Problem polega na tym, czego ten kurs dotyczy. Ustawowy zakres obejmuje wyszkolenie strzeleckie, samoobronę, techniki interwencyjne i znajomość przepisów, a szczegółową tematykę określa rozporządzenie ministra właściwego do spraw wewnętrznych w wymiarze nieprzekraczającym pięćdziesięciu godzin. Nie ma w tym katalogu obsługi środków antydronowych, procedury po użyciu takiego środka ani współdziałania z operatorem systemu wykrywania. Uprawnienie ustawowe istnieje od 2026 roku, powszechny mechanizm szkolenia do niego — nie. Różnicę musi wypełnić operator obiektu, w umowie z firmą ochrony i we własnym programie ćwiczeń. Jest to koszt osobowy, powtarzalny i rosnący — a to właśnie obsada, nie sprzęt, okazała się największą pozycją pięcioletnią w analizie kosztów wdrożenia systemów C-UAS.

Druga rzecz do zapisania w procedurze: obowiązki po zdarzeniu. Zabezpieczenie miejsca, ustalenie świadków, powiadomienie przełożonego oraz — w przypadku pracownika ochrony — właściwej jednostki Policji, wreszcie notatka o ustawowo określonej treści. Ćwiczenie kończące się na „dron unieruchomiony” jest ćwiczeniem przerwanym w połowie.

Warstwa czwarta: decydent

Decyzję o dopuszczalności zastosowania urządzeń zakłócających podejmuje operator infrastruktury krytycznej. To znaczy: podmiot, a w jego imieniu konkretne, wskazane z nazwiska stanowisko, osiągalne w nocy i w weekend, z ustalonym zastępstwem. Jeśli tego zapisu nie ma w dokumentacji ochrony, decyzja w realnym incydencie nie zapadnie w czasie, w którym ma sens.

Koordynator ochrony infrastruktury krytycznej odpowiada za analizę zagrożeń, wdrożenie rozwiązań, dokumentację i roczny raport o stanie ochrony. Ustawa wymaga od niego wiedzy, umiejętności i doświadczenia w zarządzaniu bezpieczeństwem z uwzględnieniem przedmiotu działalności operatora, pełni praw publicznych, niekaralności za przestępstwo umyślne oraz spełnienia wymagań bezpieczeństwa osobowego w zakresie dostępu do informacji niejawnych. Ustawa nie wymaga od niego znajomości techniki antydronowej — i to jest luka, którą trzeba zamknąć wewnętrznie, bo scenariusze dronowe wchodzą do analizy zagrożeń niezależnie od tego, czy koordynator się na nich zna. Punktem wyjścia jest metodyka analizy ryzyka dla obiektu wrażliwego.

Zespół techniczny: trzy role, żadnego uprawnienia

Integrator odpowiada za to, żeby czujniki, konsola i infrastruktura obiektu tworzyły jeden obraz sytuacji. Jego kompetencje od 2026 roku podlegają weryfikacji dokumentowej w postępowaniu zakupowym, a ponieważ dysponuje wiedzą o rozmieszczeniu i parametrach zabezpieczeń, sam stanowi wektor ryzyka — dostęp, rotacja personelu podwykonawcy i zdolność do ochrony informacji niejawnych należą do umowy, nie do korespondencji roboczej.

Analityk zajmuje się tym, czego nie widać w pojedynczym zdarzeniu: powtarzalnością tras, porami, konfiguracją fałszywych alarmów, aktualnością bazy sygnatur. Jego produktem jest wniosek do decydenta, a nie wykres.

Pilot bezzałogowca przechwytującego to przypadek szczególny, bo obrona sama staje się operatorem systemu BSP. Dotyczą jej wtedy wymagania rejestracyjne i kompetencyjne z rozporządzenia wykonawczego (UE) 2019/947 — kategoria operacji, a więc i wymagany poziom kwalifikacji pilota, zależy od tego, jak i gdzie lot będzie wykonywany. Nie jest to formalność, którą da się załatwić po zakupie sprzętu. Dodatkowo warto pamiętać, że użycie przechwytywacza to nadal środek przymusu bezpośredniego ze wszystkimi rygorami — a jego pilot musi być osobą uprawnioną w rozumieniu tej ustawy. Połączenie obu warunków w jednej osobie jest w większości obiektów nietrywialne i należy je sprawdzić przed, a nie po podpisaniu umowy.

Żadna z tych trzech ról nie jest uprawniona do użycia środka wobec drona. Wszystkie trzy są niezbędne, żeby użycie było możliwe, celne i obronne w postępowaniu.

Inspektor Bezpieczeństwa BSP — co to naprawdę jest

W obiegu funkcjonuje przekonanie, że „Inspektor Bezpieczeństwa Bezzałogowych Systemów Powietrznych” jest nowym, wyodrębnionym stanowiskiem w systemie ochrony. Weryfikacja tego twierdzenia daje wynik jednoznaczny: jest to nazwa studiów podyplomowych prowadzonych przez Wojskową Akademię Techniczną, a nie funkcja utworzona przez jakikolwiek przepis. Program obejmuje politykę bezpieczeństwa w zakresie systemów bezzałogowych, zasady wykonywania lotów, systemy wykrywania i identyfikacji oraz zagadnienia detekcji i neutralizacji BSP.

To nie jest zarzut wobec samego kształcenia — przeciwnie, jest to jedna z niewielu dostępnych w Polsce ścieżek, która łączy wiedzę techniczną z regulacyjną i dobrze uzupełnia braki opisane wyżej. Zarzut dotyczy sposobu, w jaki tytuł ten bywa prezentowany: jako stanowisko z uprawnieniami. Uprawnień nie daje. W dokumentacji ochrony należy wpisywać funkcje, które istnieją w przepisach — koordynatora ochrony infrastruktury krytycznej, pełnomocnika bezpieczeństwa usługi kluczowej, kierownika ochrony, kwalifikowanego pracownika ochrony fizycznej — a ukończone studia traktować jako kwalifikację osoby, która którąś z nich pełni.

Pięć rzeczy, których przepisy nie rozstrzygają

  • Program szkolenia. Ustawowy zakres kursu doskonalącego kwalifikowanych pracowników ochrony nie obejmuje środków antydronowych. Brakuje też powszechnego standardu potwierdzania kompetencji operatora konsoli C-UAS.
  • Akty wykonawcze. Pełne uruchomienie systemu z nowelizacji wymaga kilku rozporządzeń — w tym w sprawie minimalnych wymagań bezpieczeństwa, wykazu usług kluczowych z progami istotności, progów uznania incydentu za istotny oraz wymogów dla audytorów. W lipcu 2026 roku część z nich była na etapie projektu. Stan na dzień lektury należy sprawdzić w Dzienniku Ustaw.
  • Obiekty spoza wykazu. Ścieżka z art. 6zj dotyczy operatorów infrastruktury krytycznej. Obiekt wrażliwy, ale niewpisany do wykazu, nie ma odpowiednika tej procedury — a zagrożenie ma identyczne.
  • Czas decyzji. Przepis mówi o czasie niezbędnym do wykonania czynności przez pracowników ochrony, ale nie wyznacza żadnego terminu na podjęcie samej decyzji ani nie przewiduje trybu zastępczego, gdy decydent jest nieosiągalny. To trzeba rozstrzygnąć wewnętrznie.
  • Granica obiektu. Uprawnienia pracownika ochrony do użycia środków antydronowych obowiązują w granicach chronionych obiektów i obszarów. Dron leci nad granicami i te dwie geometrie nie są zgodne. Skutki dla progów reakcji warto przeanalizować na własnej mapie, zanim zrobi to prokurator.

Znaczenie praktyczne tych luk sprowadza się do jednego: każda z nich przenosi ciężar rozstrzygnięcia z ustawodawcy na operatora obiektu. Nierozstrzygnięta wewnętrznie, rozstrzygnie się sama — w trakcie incydentu, przez zaniechanie.

Wnioski operacyjne

  • Sporządź macierz trzech kolumn — krok procedury, imię i nazwisko, podstawa prawna uprawnienia — i oznacz wiersze, w których którejkolwiek pozycji brakuje. To zadanie na jedno popołudnie i bez zakupów.
  • Wyznacz decydenta i zastępcę do podjęcia decyzji o dopuszczalności zastosowania urządzeń zakłócających, z dostępnością całodobową, i zapisz to w dokumentacji ochrony infrastruktury krytycznej.
  • Sprawdź w umowie z firmą ochrony, czy jej pracownicy na Twoim obiekcie są wpisani na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej i czy umowa obejmuje szkolenie w zakresie środków antydronowych i procedury po użyciu. Jeśli nie obejmuje — aneksuj przy najbliższej okazji.
  • Wykonaj zgłoszenie wyprzedzające do ministra właściwego do spraw wewnętrznych, Prezesa UKE i właściwej komórki resortu obrony, zanim urządzenie zakłócające będzie potrzebne. Zgłoszenie po fakcie nie zastępuje zgłoszenia przed.
  • Wpisz obowiązki po użyciu środka do scenariusza ćwiczenia i nie kończ ćwiczenia na neutralizacji: zabezpieczenie miejsca, świadkowie, powiadomienie Policji, notatka o ustawowej treści.
  • Przeszkol pierwszą linię w zgłaszaniu, nie w rozpoznawaniu typów dronów. Jeden numer, trzy informacje, kwartalne powtórzenie.
  • Zażądaj od integratora dokumentów potwierdzających kompetencje i uprawnienia oraz — gdy w grę wchodzą informacje niejawne — zdolność do ich ochrony. Od 2026 roku nie jest to dobra praktyka, tylko obowiązek przy zawieraniu umowy.
  • Zweryfikuj, czy ktokolwiek w obiekcie łączy kwalifikacje pilota BSP z uprawnieniami pracownika ochrony, zanim wpiszesz przechwytywacz do planu. Jeśli nikt — to nie jest opcja, tylko zamiar.

Co z tego wynika

Przez kilka lat dyskusja o ochronie antydronowej toczyła się wokół sprzętu, a kompetencje personelu traktowano jako miękkie uzupełnienie zakupu. Nowelizacja z 29 maja 2026 roku odwróciła tę kolejność: obsadę, jej udokumentowanie i podział ról wpisano do ustawy, a brak któregokolwiek elementu jest dziś brakiem formalnym, wychwytywanym przez audyt i kontrolę.

Dla kadry zarządzającej najważniejszy wniosek jest niewygodny. Uprawnienie do działania wobec drona w cywilnym obiekcie ma wąska grupa — kwalifikowani pracownicy ochrony w granicach chronionego terenu — i to wokół ich dostępności, wyszkolenia oraz procedur trzeba budować cały system, a nie wokół możliwości technicznych urządzenia. Sprzęt bez obsady jest kosztem. Obsada bez uprawnień jest ryzykiem prawnym. Dopiero komplet jest zdolnością.


Źródła

Akty prawne

  • Ustawa z dnia 29 maja 2026 r. o zmianie ustawy o zarządzaniu kryzysowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2026 poz. 815), ogłoszona 19 czerwca 2026 r., w życie 4 lipca 2026 r. — w szczególności art. 6ze, 6zf, 6zi, 6zj, 6zt, 6zzb, 6zzd
  • Ustawa z dnia 3 lipca 2002 r. – Prawo lotnicze, art. 156ze (dopuszczalność zniszczenia, unieruchomienia lub przejęcia kontroli nad BSP); art. 126a — uchylony
  • Ustawa z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, art. 2, 4, 6, 7, 11, 12 ust. 1 pkt 21–23, art. 33a, 37–39, 51–54
  • Ustawa z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia, art. 36, art. 38b
  • Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2019/947 w sprawie przepisów i procedur dotyczących eksploatacji bezzałogowych statków powietrznych
  • Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2557 w sprawie odporności podmiotów krytycznych

Źródła instytucjonalne i branżowe

  • Komenda Stołeczna Policji, Wydział Postępowań Administracyjnych — informacja o obowiązku kursu doskonalącego kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej
  • Wojskowa Akademia Techniczna, Wydział Bezpieczeństwa, Logistyki i Zarządzania — program studiów podyplomowych „Inspektor Bezpieczeństwa bezzałogowych systemów powietrznych”
  • Infosecurity24, dlapilota.pl, Świat Dronów, Projekt IK — relacje z procesu legislacyjnego,

Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje audytu ani porady prawnej. Uprawnienia do części opisanych działań przysługują wyłącznie podmiotom wskazanym w ustawie.

Redakcja NoFlyZone. Aktualizacja: 12 września 2026 r. (pierwotna publikacja: 25 kwietnia 2025 r.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *